Przejdź do głównej zawartości

Czym jest kobiecość?

Dziś chcę poruszyć temat piękny i inspirujący - mianowicie kobiecość. 

Kobiecość - czy to wstydliwy temat?
Może się wydawać, że każdy bez problemu powie czym jest owa kobiecość, a zwłaszcza sądziłam, że to my, kobiety nie będziemy mieć z tym problemów. Jak bardzo się myliłam. Okazuje się, że to wcale nie jest takie proste, aby odpowiedzieć na to pytanie. 

Zapytałam kilka znajomych czym jest dla nich kobiecość i niestety nie potrafiły mi na to odpowiedzieć. Co więcej - były skrępowane, uciekały wzrokiem, czułam jakby temat przeze mnie poruszany był bardzo wstydliwy. Jedne odpowiadały, że to nie dla nich takie rozmowy, inne, że kobiecość nie dotyczy ich życia, a jeszcze inne, że nie mają na to czasu (eh, ta prędkość życia mnie irytuje). 

Jeśli w gronie znajomych, podczas luźnych rozmów, nie ma czasu i miejsca na rozmowy o kobiecości - to już jest źle. W dzisiejszym świecie, gdzie wszystko się pomieszało, gdzie mężczyźni przyklejają sobie cechy kobiece, gdzie faceci stają się kobietami, gdzie kobiety stają się mężczyznami, gdzie dziewczyny stają się wulgarne, władcze, niedostępne, gdzie tworzą się pary jednopłciowe - to wszystko razem powoduje, że można się naprawdę pogubić i faktycznie się zatracić. Mam nadzieję, że nie macie mi za złe, że poruszam tematy światopoglądowe, ale jakoś tak bardzo mi to pasuje do tego tematu. 

Czy kobiecości można się nauczyć?

Pochodzę z domu, w którym kobieta musiała być silna, musiała umieć poradzić sobie sama ze wszystkim, nie oczekując zbyt wiele od innych. Na etapie dorastania zupełnie nie zastanawiałam się nad definicją kobiecości. Wydawało mi się wtedy, że kobiecość to nic innego jak umalowanie twarzy, ubranie sukienki i tyle. Syndrom silnej kobiety towarzyszył mi przez wiele lat, nie pozwalał na doświadczanie prawdziwej kobiecości... aż do teraz :) U mnie w życiu wiele się wydarzyło i nadal wiele się dzieje. Moja mama zawsze powtarzała, że nie nadąża za mną. Może kiedyś opowiem Wam moją historię, ale wracając do tematu - to nigdy nie czułam takiej mocy i siły kobiecości jak teraz. To była długa i piękna podróż w głąb siebie bo:

na kobiecość trzeba się otworzyć, pozwolić sobie, zaakceptować się w pełni, zrozumieć i pokochać.


źródło: pixabay


Moja droga po kobiecość 

Kilka dni temu miałam przepiękne spotkanie z kobietą, która absolutnie mnie zachwyciła i to pod każdym względem. Spotkałyśmy się w Warszawie w ośrodku "Drzewo Życia". Otworzyła mi drzwi kobieta z olśniewającym uśmiechem, a ja od razu poczułam przypływ pięknej kobiecej energii. Potrzebowałam tego spotkania - teraz o tym wiem! 

Anię znalazłam szukając informacji na temat tantry. Z początku natrafiłam w sieci na Santoshi - jej nauczycielkę - jak się później dowiedziałam (wtedy też od razu pomyślałam, że muszę poznać i tę kobietę!). Następnie wpadł mi wywiad , który przeprowadzała z Santoshi Ania Sokołek - bohaterka mojego dzisiejszego wpisu. Zadzwoniłam do niej i umówiłam się na spotkanie i tak się właśnie poznałyśmy. Ania jest trenerką dla kobiet w polskiej szkole tantry Prem Santosi. Na ścieżce tantry jest od czterech lat. Jest certyfikowanym praktykiem masażu po międzynarodowej szkole Johna Hawkina. Prowadzi krąg kobiet, warsztaty i jest niesamowicie ciepłą, otwartą osobą a do tego piękną i delikatną. Podczas spotkania dużo rozmawiałyśmy o tantrze, o kobiecości, o świadomej seksualności, o życiu. To było bardzo inspirujący dla mnie czas. Ania zgodziła się odpowiedzieć na moje trzy pytania. Przeczytajcie sami, o co zapytałam Anię:

Krótki wywiad z Anią Sokołek na temat kobiecości i seksualności

Co to jest świadoma seksualność?

Ania Sokołek: Energia seksualna jest najpotężniejszą siłą w naszym organizmie. Jeśli sobie to uświadomimy, tzn.: nauczymy się zauważać, odczuwać, obserwować jak ta energia płynie w naszym ciele stajemy się jej bardziej świadomi, a jeśli stajemy się czegoś bardziej świadomi to mamy możliwość i zdolność do „zarządzania” również tą energią. Nie jest to już wtedy jakaś nieznana moc, która nami włada! Powiedziałabym, że świadoma seksualność zaczyna się od uznania, że jesteśmy istotami seksualnymi i że to jest nasza natura i dar! 
Świadoma seksualność, według mnie, zaczyna się w nas, a z tego miejsca możemy tworzyć świadomą relację seksualną z partnerem/partnerką. Mówi się, że Tantra jest ścieżką transformującą energię seksualną w miłość poprzez świadomość - te trzy elementy w Tantrze są bardzo ważne i nierozłączne. Kiedy jesteśmy świadomi swojej seksualności nawiązujemy głębszy kontakt z Samą Sobą, ze swoim ciałem, z jego energią, ze swoją mocą, a dzięki temu jesteśmy bardziej zintegrowaną osobą.

Czy Tantra pomaga w seksualności czy ją uzdrawia?

A.S.: Tantra, jako chyba jedyna ścieżka rozwoju osobistego i duchowego, akceptuje a wręcz honoruje seksualność człowieka. Większość religii oraz dróg rozwoju pomija to, że jesteśmy istotami seksualnymi a nawet sprowadza to do grzechu!!! I już sam ten fakt uznania, zobaczenia i uhonorowania seksualności przez Tantrę sprawia, że możemy czuć się lepiej we własnym ciele, sprawia, że już nie musimy czuć się winni, sprawia, że honorujemy Siebie jako Istotę ludzką w całości, a nie wybiórczo, sprawia, że każdy aspekt nas jest ważny i boski. 

Tantra uznaje seksualność jako naszą naturę. Tak jak  wspomniałam energia seksualna to najpotężniejsza energia kreacji w naszym ciele, przebudzona i podnoszona do wyższych czakr sprawia, że otwieramy się na swoją głębię, na swoją Istotę, na swoją Boskość - to jest przesłaniem Tantry. A więc Tantra uznaje energię seksualną jako niezbędną w procesie rozwoju do wyższych poziomów świadomości Siebie, ponieważ Tantra uznaje i akceptuje człowieka w jego całości. 

Natomiast praca z uzdrawianiem seksualności jest często elementem pracy z Tantrze, choć to nie jest stricte Tantra. Uzdrawiamy seksualność po to, by właśnie wracać do swojej natury, by przywracać moc seksualności w naszym ciele, by być bardziej zdrowymi, witalnymi, kochającymi, wolnymi i świadomymi siebie ludźmi. 

A.S.: Czym dla Ciebie jest Kobiecość?

Kobiecość to dla mnie głębokie czucie, odczuwanie, przyjmowanie, to połączenie ze swoim ciałem, z Łonem i z Sercem, to zdolność do kochania, empatia, przepływ, energia, intuicja, połączenie z Ziemią, z mądrością świata, pokoleń, to taka pierwotna moc jak ryk lwicy, to żywioły, to taniec, ruch, śpiew, to kreatywność, to ciągła zmiana, tajemnica, niewiadoma, to emocje... Kiedy myślę o kobiecości to czuję feerię barw, dźwięków, zapachów, ciągły wibrujący ruch....pulsujące życie w każdej komórce ciała. 

Kilka słów o niezwykłych kobietach
Poniżej chciałam Wam przybliżyć sylwetki obu pań, zarówno Anny Sokołek jak i Santoshi Amor. Już w lipcu będę mieć niezwykłą przyjemność spotkać je na tygodniowym warsztacie tantry dla kobiet. Może i ktoś z Was będzie tam ze mną?





Anna Sokołek
 trenerka Tantry w polskiej szkole Prem Santoshi oraz profesjonalna, certyfikowana masażystka tantryczna i uzdrowicielka seksualności po szkole Johna Hawkena. Spełniona wokalistka i trenerka śpiewu i pracy z głosem. Absolwentka Wokalistyki na Wydziale Jazzu i Muzyki Rozrywkowej Akademii Muzycznej w Katowicach. Prowadzi warsztaty Tantry, Tantryczne Kręgi Kobiet oraz sesje indywidualne. Oferuje również naukę śpiewu i sesje pracy z głosem. Koncertuje śpiewając utwory w klimacie jazzowym. 




Santoshi Amor
 międzynarodowa nauczycielka Tantry będąca na tej ścieżce od ponad 20 lat. Spędziła ponad 12 lat w komunie Osho w Indiach, gdzie stała się nauczycielką Tantry i Medytacji. Po opuszczeniu komuny udała się na odosobnienie w ciszy w Himalajach, by praktykować tybetańską Tantrę. Inicjatorka międzynarodowych wydarzeń tj.: „Tantra Woman Training”, „Ibiza Goddess Retreat” i „Ibiza Tantra Festival”. Dogłębnie zbadała sztukę świadomej seksualności i intymności. Jej praca pomaga innym doświadczyć Autentyczności i Miłości. Jej pasją jest wspieranie Kobiet, by wzrastały do swojego najwyższego potencjału.


A teraz chciałabym bardzo, byście i Wy napisali w komentarzach czym jest dla Was kobiecość. Mam nadzieję, że nie będzie to dla Was krępujące. 

Pozdrawiam

Wasza Magda




















































































Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Porządki w szafie, czyli 5 zasad modowych szczęśliwej kobiety!

Nie wiem czy zauważyliście, ale przeszłam stopniową metamorfozę. Jeszcze dwa lata temu wystarczyły mi czarne dżinsy, t-shirt i potargane, krótkie włosy. Dziś jest inaczej. Jak zmienia się image to znaczy, że zmienia się wszystko. I odwrotnie - chcemy poprawić nasz wygląd, by dokonać życiowej rewolucji. Podobnie z włosami. Jak kobieta pragnie nowej fryzury - to znaczy, że coś się dzieje w jej życiu. Też tak kiedyś miałam, ale ostatnio cierpliwie czekam, aż powróci mój naturalny kolor. Dlatego jeśli coś zmieniam - to w swojej szafie.
Nasze przyzwyczajenia, jakiekolwiek, jeżeli nagle zastąpimy czymś nowym, to będą wzbudzać zdziwienie u innych. Najgorzej jednak jak ktoś się zamknie w swoich schematach i nie jest w stanie z nich wyjść, bo ludzie, bo presja, bo ktoś oceni, bo coś tam jeszcze innego… zupełnie niepotrzebnie. Jeśli czujemy, że coś idzie w złym kierunku - zawróćmy. Chyba, że ktoś nie czuje potrzeby zmian. Wtedy to inna sprawa.

A ja uwielbiam się zmieniać! Ostatnio w mojej gardero…

Nie - zwykła pokrzywa i jej lecznicza moc.

Epidemia koronowirusa doprowadziła do tego, że w ciągu jednego dnia straciłam pracę i tym samym   wylądowałam na wsi. Jedyny plus tej całej sytuacji. Dzięki temu, że mam teraz  więcej czasu i  codzienne uprawiam  spacery zaczęłam znów zaprzyjaźniać się z lasem, znów zaczęłam być bliżej natury. Wszystko zaczęło się od porannego treningu z nordic walking kiedy podczas medytacji nad jeziorem natrafiłam na piękny żółty chwast, który później okazał się podbiałem. W południe piłam już z niego pyszny napar a następnego dnia poszłam na wyprawę w poszukiwaniu pokrzywy. Pamiętam jak kilka lat temu na wielkiej łące w środku lasu nazbierałyśmy z teściową  pełne koszyki, ale jakoś wtedy nie czułam jej aż tak energetycznie jak teraz. Musiałam przejść jakiś proces:) Nazbierałam jej pełen koszyk, zrobiłam z niej nalewkę, której efekty będą za miesiąc, sok, syrop, koktajle i susz.  Jak macie możliwości to biegnijcie i zbierajcie, bo teraz jest najlepsza. 
KILKA SŁÓW O POKRZYWIE
Pokrzywa to roślina lubią…

Holistyczne pomysły na prezenty świąteczne oraz krótkie rozważania na temat Świąt.

Moje rodzinne święta miały od lat ten sam schemat. Na stole królowała tradycja, 12 potraw, a sam stół zawsze był idealnie dopracowany. Nie było zwyczaju śpiewania kolęd. Kolacja rozpoczynała się wraz z zapaleniem pierwszej gwiazdy i ani minuty później. Po dwóch godzinach było już idealnie wysprzątane, jak u perfekcyjnej pani domu. Tradycyjna była też choinka, od kilkunastu lat taka sama i nigdy prawdziwa. W święta zawsze odwiedzałam też dom rodzinny, bo uważałam, że ta tradycja jest dla mnie najważniejsza. Rodzina to jedna z moich największych wartości.  Aktualne święta będą u mnie inne niż zawsze. Zamiast zielonego drzewka będzie eco choinka, czyli uzbierane gałęzie z lasu, na których zawisną dekoracje własnej produkcji. 




Potrawy także zmodyfikuję, nie będą do końca tradycyjne, raczej planuję własną inwencję twórczą. Uwielbiam kuchnię indyjską, więc na pewno jej nie zabraknie na moim świątecznym stole. Mam bowiem nadrzędny plan. Chcę, by te święta były nastawione na doświadczanie chwil…