Co to jest skorzonera zwana wężymordem?

Zapachniało wiosną już na dobre. Kilka dni temu wsłuchiwałam się w burzę i w dźwięk, jaki wydawał deszcz uderzający o parapet. Przez te opady  zrobiło nam się zielono. Jest to chyba najbardziej wyczekiwany moment o tej porze roku. 

W tym roku pierwszy raz działałam czynnie na działce, pomagając co prawda mojemu tacie, ale można rzec, że dużo inicjatywy też było po mojej stronie. Posadziłam groszek, cebulę, kupiłam też w sklepie nasiennym różne odmiany sałat - rukolę, roszponkę i cykorię. Już nie mogę doczekać się, kiedy znów będę bawić się w działkowicza. Póki co - korzystam z miejskiego stylu życia :) 

Kiedy byłam u taty w odwiedzinach - zapukała do nas sąsiadka i wręczyła mi warzywo ze swojej działki, o którym nigdy dotąd nie słyszałam. Powiedziała mi, że nazywa się skorzonera inaczej wężymord. „Co za nazwa” - pomyślałam. Poradziła mi tylko, żeby myć ją w rękawiczkach, bo bardzo farbuje i że najlepiej smakuje przyrządzona z bułką tartą. Notabene - fajnie mieć taką sąsiadkę. W Poznaniu takich zażyłości i więzi sąsiedzkich nigdy nie zaznałam nawet, gdy mieszkałam długo w jakimś miejscu. Zresztą - mój eksmąż nie przywykł do takich sytuacji. 

O wężymordzie szybko przeczytałam w internecie a tata, jako doświadczony działkowiec, oczywiście warzywo znał, ale nigdy nie sadził. Jest wierny swoim stałym sadzonkom od lat. Poniżej informacje, które zdobyłam o tym warzywie i którymi chętnie podzielę się z Wami.


CO TO JEST SKORZONERA?


Inna nazwa tego warzywa to wężymord lub zimowe szparagi. Zacznę od wyjaśnienia Wam dlaczego mówi się na nie zimowe szparagi - bo przy gotowaniu pachnie jakbyśmy to właśnie je przyrządzali, natomiast w smaku bardziej przypomina korzeń pietruszki, ale taki o smaku szparagów :) A dlaczego zimowe? Bo jest to warzywo, które rośnie o tej konkretnej porze roku. 

A skąd się wzięła nazwa wężymord? Dawniej uważano, że skorzonera zawiera także substancje pozwalające zwalczyć jad węża - stąd nazwa właśnie wężymord i skorzonera (skorzone w języku włoskim oznacza czarnego jadowitego węża). 

Skorzonerę stosowano nie tylko przy ukąszeniach tych gadów. Ludwik XVI nakazał uprawianie skorzonery na masową skalę, ponieważ był przekonany, że leczy ona „zniszczony żołądek”. Bardzo ciekawa historia, prawda? 

Mam nadzieję, że w przyszłości sama zajmę się uprawą tego oryginalnego warzywa. Nie wiem czy jest ogólnodostępne w sprzedaży, ale nie widziałam go ani na targu, ani w warzywniakach, więc raczej polecam szukać skorzonery w jakiś eko czy bio punktach lub po prostu - uprawiać samemu. 


DLACZEGO TRZEBA UWAŻAĆ NA RĘCE PRZY OBIERANIU?

Sam korzeń skorzonery, który jest częścią jadalną, przed obraniem jest ciemnobrunatny, natomiast miąższ jest jasnyW internecie są wskazówki, żeby uważać na sok, który bardzo brudzi ręce. Zresztą, Pani Barbara, która dała mi w prezencie warzywo, również mnie przed tym ostrzegała. Ja tak bardzo tego nie zauważyłam. Oczywiście, skorzonera puściła sok, ale jakoś mnie nie pobrudził. Ale skoro wszyscy piszą, by uważać - to znaczy, że tak jest. Przecież dopiero pierwszy raz przyrządzałam wężymorda. 

NA CO POMAGA SKORZONERA?

Skorzonera podnosi odporność immunologiczną, bo zawiera dużo witaminy C, wzmacnia też naczynia krwionośne. Polecana jest także w detoksykacji organizmu. 

Wężymord pomaga również w odchudzaniu i usuwaniu nadmiaru wody z organizmu. Jest niskokaloryczny i dostarcza błonnik do organizmu, który daje uczucie sytości. Także śmiało możecie włączyć to warzywo do diety odchudzającej:) Ponadto reguluje pracę żołądka, ułatwia trawienie i pomaga w wielu dolegliwościach układu pokarmowego. To wszystko za sprawą inuliny, która jest prebiotykiem - pożywką dla rozwoju mikroflory bakteryjnej, umożliwiającej prawidłowe trawienie w jelicie i wzmacniającej układ odpornościowy. Poza tym inulina pobudza perystaltykę jelit, dzięki czemu pomaga pozbyć się zaparć. Inulina pomaga również obniżyć poziom „złego” cholesterolu HDL w organizmie, a tym samym zapobiega rozwojowi miażdżycy. 
Wężymord reguluje ciśnienie tętnicze, dzięki sporej ilości potasu. Zawarta w korzeniach wężymordu insulina jest wykorzystywana jako naturalny słodzik, który poleca się diabetykom.

Skorzonera ma zastosowanie w kuchni, ja przygotowałam ją gotując w wodzie z dodatkiem soli i cukru i zjadłam z młodymi ziemniaczkami i twarożkiem:) Pychota!

Jeśli macie inne pomysły na przepisy z wężymordem lub wiecie jak go uprawiać to podzielcie się tymi informacjami w komentarzach - niech wszyscy na tym skorzystają.

Pozdrawiam,

Magda

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za wszystkie komentarze