Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z listopad, 2017

Pielęgnacja skóry - pielęgnacją duszy

Zauważyłam ostatnio, że moja cera bardzo się poprawiła, stała się promienna i jasna. Zaczęłam zastanawiać się, co mogło sprawić, że pomimo nieprzyjemnej dla skóry aury na dworze i suchego powietrza serwowanego nam przez sezon grzewczy, moja cera wygląda tak, jakbym każdego dnia chodziła na zabiegi do kosmetyczki. Jak wiadomo, na cerę wpływ ma wszystko - to jak się odżywiamy, sen, ale i codzienne rytuały, jakie serwujemy naszej skórze.  Od kilku miesięcy używam tylko oleju z olejkiem eterycznym, a do oczyszczania cery stosuję czarne marokańskie mydło savon noir. I tyle. Mydło, woda i olej. Porzuciłam wszystkie chemiczne kremy, nie używam żadnych maseczek, peelingów i innych zabiegów na twarz. Jedynie stosuję czasami automasaż, któremu chciałabym w przyszłości poświęcić więcej czasu.  Poniżej chciałabym się z Wami podzielić swoim sekretem na piękną cerę. 
Oczyszczanie skóry
Prawdziwa pielęgnacja zaczyna się od oczyszczenia skóry. Jak już wspomniałam idealnie, według mnie, do tego nadaje się…

O gryzącym swetrze i … gryzącym mnie sumieniu, czyli holistycznie o świadomym kupowaniu rzeczy.

Wszystko zaczęło się wczoraj od poszukiwań idealnego swetra.  Zazwyczaj kupowałam je w second handach i to te z wełny, bo ciepłe. Mają one jednak jeden wielki minus - bardzo podrażniają skórę. O tym, dlaczego sweter „gryzie”, przeczytałam tutaj . Szczególnie muszą uważać na wełnę osoby o wrażliwej skórze, te z egzemą, z atopową skórą, czy jeszcze z innymi nieprzyjemnymi dolegliwościami. Jeśli jesteście zainteresowani tym tematem - odsyłam koniecznie do powyższego linku.  Wracając jednak do istoty moich dzisiejszych rozważań, czyli do poszukiwań swetra idealnego, wpadłam na pomysł, żeby zamiast swetra z lumpeksów kupić taki w, nazwijmy to, normalnym sklepie. Postanowiłam poszukać swetra w polskim butiku, rodzimej marki, od naszego projektanta. Zanim jednak zaczęłam swoje poszukiwania, coś skłoniło mnie do poszperania na temat wegańskich ubrań i natrafiłam na ten artykuł. Napisany na blogu organizacji „Otwarte klatki” nosi tytuł „Nieetyczna wełna”.  Co do samej organizacji, to się nie wy…

Listopadowa niedziela

W listopadową chłodną niedzielę większość z Was wybrałaby ciepły koc i książkę lub film, a ja zdecydowałam się na jesienny spacer. Natura ma tyle pozytywnej energii i mocy, że śmiało mogę wkroczyć w kolejny tydzień. A jak u Was?


Moc olejku rozmarynowego.

Od dawna wiadomo, że aromaterapia to nie czary, lecz praktykowana forma terapii, której popularność wciąż wzrasta. Efektywność działania leczniczych wyciągów z roślin jest niezaprzeczalna. 
Pierwszy raz bliżej przyjrzałam się tej dziedzinie na studiach, na których poznałam właściwości olejków i sposoby ich otrzymywania. Przez dłuższy czas taka wiedza mi starczała, bo jakoś nigdy nie miałam większej potrzeby obcowania z nimi. Jedynie używałam ich dla samego zapachu, ale traktując to jako formę odświeżania powietrza, nadania mu ładnej woni podczas palenia w kominku zapachowym, nie traktując tego jako formy terapii. Ostatnio, podczas masażu, do oleju bazowego dodałam kilka kropel róży bułgarskiej, zrobiłam parę głębokich wdechów i poczułam moc tkwiącą w tym zapachu. Uwierzcie, wrażenia niesamowite, atmosfera nabrała prawdziwego ceremonialnego klimatu.  I tak przechodzę już do sedna mojego dzisiejszego wpisu, czyli do historii mojej przyjaźni z olejkiem rozmarynowym. Co mnie skłoniło do się…

Listopadowe popołudnia

Lubię modę i to, że łącze różne zainteresowania i pasje, które na pierwszy rzut oka wydają się być bardzo odległe od siebie. Ale to tylko pozory. Holistyczna medycyna i moda mają wiele wspólnego chociażby to, że jedno i drugie może uzdrawiać. Dobry wygląd ma duży wpływ na nasze samopoczucie. Kolorem, jak i strojem, możemy zdziałać wiele. Dziś listopadowe popołudnie u mnie wyglądało tak - kolor na pomponie i na skarpetkach :) A jaki koloryt pojawił się dziś u Was?








Buty TKMXX spodnie ZARA płaszcz MANGO

Jesienna Praga

W zeszły weekend odwiedziłam Pragę. Głównym celem mojej jesiennej wycieczki do stolicy Czech było spotkanie z tantrą. Jeśli termin ten jest Wam nieznany, to napiszę o nim więcej w następnych postach zwłaszcza, że praktyki tantryczne podbijają serca Europejczyków i warto dowiedzieć się o tantrze chociaż podstawowych informacji. Przed wizytą wiedziałam, że Praga jest otwarta na taki rynek, a Czesi bez skrępowania rozmawiają o seksualności, są pewni siebie, bardziej wyluzowani i po prostu umieją cieszyć się życiem, co widać na każdym kroku.              Wracając jednak do samej Pragi zacznę od miejsca, gdzie przyszło mi spać. Jeśli chodzi o nocleg to polecam z całego serca niedrogi, położony w samym centrum Pragi, przy ulicy Paryskiej, hostel Dudu (tu jest link). Można podjechać pod niego samochodem, co jest ważne dla tych, którzy przyjadą do stolicy Czech własnym autem. Hostel mieści się tuż przy ulicy z luksusowymi butikami, co dla prawdziwych faszionistek jest rajem na ziemi. Prowadzą …