Przejdź do głównej zawartości

Twój ulubiony kolor! Co oznacza?

Cały czas nie mogę się nadziwić, że przez tyle lat nosiłam tylko czerń. Nawet wczoraj kiedy ubrałam się cała na czarno poczułam, że brakuje mi koloru. W mojej garderobie ostatnio pojawił się pomarańczowy i klasyczna czerwień. Te połączenie jest fascynujące. Intuicyjnie szukam też koloru żółtego. Na nadchodzącą jesień stawiam na czerwień z odrobiną różu, pomarańczowy, limonkę i śliwkę. Jak będę je łączyć?  Jeszcze nie wiem. Na pewno chciałabym, żeby to było odważne, zdecydowane i mocne! 
Jakie są Wasze ulubione kolory? Przyjrzyjcie się swojej garderobie, zwróćcie uwagę co nosicie. Zajrzyjcie w głąb siebie. Możecie spróbować zrobić ćwiczenie, o którym pisałam tutaj. Pytając Was o ulubiony kolor mam na myśli aktualny kolor. Pytanie powinno brzmieć: jaki jest teraz Twój ulubiony kolor? Co czujecie teraz, jakiego koloru Wam potrzeba? Może jakiś kolor Was inspiruje?
Upodobania kolorystyczne zmieniają się z upływem czasu, pod wpływem aktualnej sytuacji życiowej, ale również wynika to ze świadomości istnienia koloru. 
Opiszę teraz kilka podstawowych kolorów, zacznę od pomarańczowego, którego jest u mnie teraz najwięcej. 



Zatem:

Pomarańczowy:
Jeśli największą sympatią darzysz tak jak ja teraz pomarańczową barwę,  to znaczy, że z każdym pozostajesz w dobrych stosunkach. Jesteś ciepłą osobą i przyjazną osobą, dobrze zorganizowaną i kompetentną. Potrafisz mobilizować siebie i innych. Uwielbiasz być w ruchu, świetnie idzie ci motywowanie siebie do działania.
Jak dla mnie w punkt!

Czerwony:
To kolor ekstrawertyków! Lubią go też ci, którzy chcą nabrać pewności siebie. Jeśli w danych momencie lubisz tę barwę, to znaczy, że jesteś towarzyski, ambitny i pracowity. Czerpiesz przyjemność z rywalizacji, aktywności fizycznej i realizacji celów; lubisz także zwracać na siebie uwagę. Cechują cię optymizm, pozytywne nastawienie do życia, duże nadzieje na przyszłość, hojność, ciepło, czułość i wielkoduszność.

Żółty:
Jest to barwa, którą ostatnio intuicyjnie poszukuję. Przyjrzyjmy się jej bliżej.
Masz doskonałe poczucie humoru i jesteś zazwyczaj duszą towarzystwa. Jeśli akurat tę barwę lubisz najbardziej, to znaczy, że wiesz, jak wyrazić siebie. Służą Ci nowe i różne doświadczenia. Uwielbiasz zabawę, dobrze układa ci się z innymi i aż kipisz od nowych pomysłów.

Zielony:
Jeśli największą sympatią darzysz tę barwę, to znaczy, że jesteś zrównoważony, tolerancyjny i oddany. Uwielbiasz pomagać innym i zapewne sprawdziłbyś w takiej pracy. Jesteś uzdrowicielem! ( To dlatego mam w domu tak dużo kwiatów!). Cechuje cię wysoka inteligencja, unikasz nieporozumień. 

Niebieski:
To introwertycy! Osoby lubiące tę barwę to osoby o bogatej wyobraźni osoby twórcze. Cechuje cię bystrość i spostrzegawczość, masz żyłkę do robienia pieniędzy. 

Fioletowy:
Jeśli akurat lubisz fiolet to znaczy, że jesteś dociekliwy i wybredny. Odznaczasz się genialną intuicją; przykładasz dużą wagę do duchowości. Nie przeszkadza ci samotność. Uwielbiasz się rozwijać. Masz nietypowy punkt widzenia i z tego względu podchodzisz do wielu spraw w sposób niekonwencjonalny. 

Srebrny:
Jeśli lubisz tę barwę, to znaczy, że jesteś szczery i idealistyczny. Cechuję cię wysokie poczucie własnej wartości i chęć niesienia pomocy innym. Nie chwalisz się swoimi osiągnięciami i rzadko pragniesz uznania. Masz genialną intuicję. 

Złoty:
Jeśli tę barwę sobie upodobałeś, to znaczy, że jesteś bardzo ambitny. Masz niesamowitą charyzmę. Dzięki wewnętrznej sile i niespożytej energii możesz osiągnąć naprawdę wiele. 

Brązowy:
Twardo stąpasz po ziemi, jesteś praktyczny i pracowity. Cechuje cię uczciwość, zrównoważenie emocjonalne, ofiarność i solidność. Bardzo szybko udaje ci rozwiązać problemy. Raczej nie lubisz być w centrum uwagi i jesteś skryty. 

Czarny:
Jesteś niezależnym myślicielem, wyrażającym konkretne poglądy dotyczące określonych spraw. Mówisz to co myślisz. Jesteś zdyscyplinowany. Stawiasz przed sobą ambitne cele. 
Z tym czarnym to wszystko się zgadza!

Biały:
Jeśli to biały ci się podoba, to znaczy, że jesteś łagodny spokojny i troskliwy. Czasami potrzebujesz zachęty do działania. Lubisz spędzać czas w samotności i czasami musisz się zmusić żeby wyjść spotkać się ze znajomymi. Nie przepadasz za głośnymi imprezami. Ta barwa jest bardzo niezwykła i jeśli akurat ona podoba ci się najbardziej, to znaczy, że przechodzisz w swoim życiu przez okres przejściowy. 

Jeśli naprawdę pozwolicie sobie na zabawę z kolorami, to zapewniam was, że poczujecie zmiany. 

Z pomarańczową mocą!
Magda


Komentarze

  1. Nie widzę szarego 😁 Ale spoko, znam te opisy znaczeń kolorów.
    Czasem miewam romanse z kolorami. Ale jednak wolę się trzymać miłości mojego życia 🖤✌️

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiesz, że u mnie pomarańczowy zadziałał :d

      Usuń
    2. Sivka dobrze, że znasz, warto utrwalać wiedzę:)) Ja ostatnio jak ubrałam się na czarno, momentalnie zrobiło mi się smutno:)

      Usuń
    3. A ja mam w tym momencie jakieś obrzydzenie do kolorów, źle na mnie działają. Ale u mnie to norma, cyklicznie mam takie fazy antykolorowości. Jedynie jasny fiolet lubię, ale tylko jako dodatek do mojej szarobiałej kuchni. Pomarańczowy aktualnie wywołuje u mnie wściekłość :D

      Usuń
    4. :)))) co my mamy z tą psychiką :d ja kiedyś nawet na pomarańczowy nie moglam patrzeć:)

      Usuń
    5. No właśnie! Gdzie szary? ;) Ten kolor towarzyszy mi od lat, pomimo, że nie unikam innych, żywych barw:D
      A nigdy nie lubiłam zieleni (tylko tę naturalną w przyrodzie), za to odkąd zrobiłam się na rudo - lubię:D
      Najmniej lubię własnie pomarańczowy i majtkowy róż;)

      Usuń
  2. ja oscyluje miedzy pomaranczem, żółtym i zielenią może dorzuciłabym czerwień :)

    choc w szafie bialo-granatowo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale zgadzam się na to że przychodzi to falami , okresami - mi po fazie koloru zawsze wraca wyciszenie na wiosne zielenie, latem biel , im blizej jesieni tym zółty ,pomarańczowy by zimą spowic się w szarości i granaty

      Usuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za wszystkie komentarze

Popularne posty z tego bloga

Porządki w szafie, czyli 5 zasad modowych szczęśliwej kobiety!

Nie wiem czy zauważyliście, ale przeszłam stopniową metamorfozę. Jeszcze dwa lata temu wystarczyły mi czarne dżinsy, t-shirt i potargane, krótkie włosy. Dziś jest inaczej. Jak zmienia się image to znaczy, że zmienia się wszystko. I odwrotnie - chcemy poprawić nasz wygląd, by dokonać życiowej rewolucji. Podobnie z włosami. Jak kobieta pragnie nowej fryzury - to znaczy, że coś się dzieje w jej życiu. Też tak kiedyś miałam, ale ostatnio cierpliwie czekam, aż powróci mój naturalny kolor. Dlatego jeśli coś zmieniam - to w swojej szafie.
Nasze przyzwyczajenia, jakiekolwiek, jeżeli nagle zastąpimy czymś nowym, to będą wzbudzać zdziwienie u innych. Najgorzej jednak jak ktoś się zamknie w swoich schematach i nie jest w stanie z nich wyjść, bo ludzie, bo presja, bo ktoś oceni, bo coś tam jeszcze innego… zupełnie niepotrzebnie. Jeśli czujemy, że coś idzie w złym kierunku - zawróćmy. Chyba, że ktoś nie czuje potrzeby zmian. Wtedy to inna sprawa.

A ja uwielbiam się zmieniać! Ostatnio w mojej gardero…

Nie - zwykła pokrzywa i jej lecznicza moc.

Epidemia koronowirusa doprowadziła do tego, że w ciągu jednego dnia straciłam pracę i tym samym   wylądowałam na wsi. Jedyny plus tej całej sytuacji. Dzięki temu, że mam teraz  więcej czasu i  codzienne uprawiam  spacery zaczęłam znów zaprzyjaźniać się z lasem, znów zaczęłam być bliżej natury. Wszystko zaczęło się od porannego treningu z nordic walking kiedy podczas medytacji nad jeziorem natrafiłam na piękny żółty chwast, który później okazał się podbiałem. W południe piłam już z niego pyszny napar a następnego dnia poszłam na wyprawę w poszukiwaniu pokrzywy. Pamiętam jak kilka lat temu na wielkiej łące w środku lasu nazbierałyśmy z teściową  pełne koszyki, ale jakoś wtedy nie czułam jej aż tak energetycznie jak teraz. Musiałam przejść jakiś proces:) Nazbierałam jej pełen koszyk, zrobiłam z niej nalewkę, której efekty będą za miesiąc, sok, syrop, koktajle i susz.  Jak macie możliwości to biegnijcie i zbierajcie, bo teraz jest najlepsza. 
KILKA SŁÓW O POKRZYWIE
Pokrzywa to roślina lubią…

Holistyczne pomysły na prezenty świąteczne oraz krótkie rozważania na temat Świąt.

Moje rodzinne święta miały od lat ten sam schemat. Na stole królowała tradycja, 12 potraw, a sam stół zawsze był idealnie dopracowany. Nie było zwyczaju śpiewania kolęd. Kolacja rozpoczynała się wraz z zapaleniem pierwszej gwiazdy i ani minuty później. Po dwóch godzinach było już idealnie wysprzątane, jak u perfekcyjnej pani domu. Tradycyjna była też choinka, od kilkunastu lat taka sama i nigdy prawdziwa. W święta zawsze odwiedzałam też dom rodzinny, bo uważałam, że ta tradycja jest dla mnie najważniejsza. Rodzina to jedna z moich największych wartości.  Aktualne święta będą u mnie inne niż zawsze. Zamiast zielonego drzewka będzie eco choinka, czyli uzbierane gałęzie z lasu, na których zawisną dekoracje własnej produkcji. 




Potrawy także zmodyfikuję, nie będą do końca tradycyjne, raczej planuję własną inwencję twórczą. Uwielbiam kuchnię indyjską, więc na pewno jej nie zabraknie na moim świątecznym stole. Mam bowiem nadrzędny plan. Chcę, by te święta były nastawione na doświadczanie chwil…