Przejdź do głównej zawartości

Medytacja w ruchu. Jak zacząć?

Aby uprawiać medytacje w ruchu nie trzeba wyjeżdżać w góry ani nad morze. W zasadzie nigdzie nie trzeba wyjeżdżać. Możemy oddać się medytacji idąc do pracy, spacerując po parku, jednym słowem - gdziekolwiek. Mnie dziś spotkało to szczęście, że mogłam medytować na górskim szlaku. 
Wiele osób na pewno zastanawia się, dziwi a być może nawet, że medytacja w ruchu w ogóle jest niewykonalna. Szczerze mówiąc, całkowicie rozumiem. Kiedy zaczęłam interesować się tym tematem, to moim jedynym skojarzeniem z medytacją była osoba siedząca w kwiecie lotosu.  Z czasem dopiero zrozumiałam, że jest zupełnie inaczej. Chociaż medytacja w drodze wbrew pozorom nie jest łatwa. Zwłaszcza gdy jesteśmy w tłumie i towarzyszy nam hałas, gwar. 


Aby była skuteczna musimy zwrócić uwagę na kilka istotnych aspektów. 


1. Oddychaj świadomie. 

   Oddech niech będzie wolny niech współgra z Twoim krokiem. Ja stosuję na trzy kroki wdech i wydech. Każdy będzie miał inną swoją wypracowaną technikę. To ma być Wasze tempo. 


2. Śpiewaj ulubioną mantrę.

    Śpiewanie mantr jest uzdrawiające, śpiewając mantry podczas medytacji w ruchu tym bardziej. Poszukaj swojej ulubionej i śpiewaj! 


3. Miej wgląd w siebie, w swoje ciało. 

   Jeśli jesteś w otoczeniu przyrody poczuj jak jej energia wnika w całe Twoje ciało, jak przenika każdą jego część. Jak przenika do krwi dociera do wszystkich tkanek, kości. Poczuj jej moc oddychaj! Poczujesz jak Twoje ciało jest rozluźnione lekkie i swobodne. Jeśli nie masz blisko przyrody spróbuj wejrzeć w głąb siebie poprzez świadomość, wyobrazić sobie np. kolor zielony i wypełnij nim całe swoje wnętrze. Pisałam o tym krótko tutaj.

4. Bądź tu i teraz.

    Bądź w chwili obecnej, ćwicz uważność. Postaraj się nie myśleć o tym co było wczoraj albo co będzie jutro. Bądź tu i teraz. Skup się. Zwróć uwagę na drzewa i ich szum na spadające liście na swoje tempo na marsz na oddech, nie rozpraszaj się. Skup się na chwili na momencie. Próbuj przetrzymać to jak najdłużej i wracać. 

5. Niech medytacja stanie się Twoją codziennością ! Poczujecie wielkie zmiany! 



   









Komentarze

Popularne posty z tego bloga

black trencz

Jesień?

Tęskniłam , więc jestem... lato piękne nam się kończy i nadchodzi najpiękniejsza pora roku - jesień.  Czy smutno? Nie! Dziś witam Was zestawem prawie typowo jesiennym. Sweter oversize wyciągnęłam z dna szafy. Uwielbiam wielgachne  swetry. Myślę, że jeszcze kilka podobnych pojawi się u mnie w szafie. Są ciepłe, miłe i pasują do wszystkiego. Spódnicę moją midi już znacie z tamtego roku, wyszukałam ją w sh, buty natomiast są moim nowym odkryciem. Przyznam, że ostatni raz takie buty nosiłam jeszcze jak byłam nastolatką. Są absolutnie piękne. 


Uzdrawiająca herbata imbirowa - idealna receptura!

Pierwszy raz o imbirze przeczytałam jakieś trzynaście lat w ajurwedyjskiej książce kucharskiej, w zasadzie o herbacie imbirowej, bo o samym imbirze dowiedziałam się z książki "Joga ziół". Odrazu go polubiłam. Dobrze, że pod nosem miałam wtedy Piotra i Pawła w którym zawsze imbir był na półkach. Zdaję sobie sprawę, że w tamtym okresie nie zawsze można było go dostać, nie każdy miał też  o nim pojęcie. To, że jest on dostępny niemal w każdym dziś sklepie to już nikogo nie dziwi ale to, że jest skuteczny to nie każdy pewnie o tym wie, a jest. 
Zanim przejdę do mojej  receptury przyjrzymy się bliżej imbirowi.  Dla niektórych pewnie będzie to tylko przypomnienie a dla niektórych mam nadzieję inspiracja. 
Imbir


W ajurwedzie imbir jest prawdopodobnie  najlepszy i najbardziej sattwiczny (sattwa to słowo pochodzące z sanskrytu, oznaczające harmonię i równowagę; oznacza rownież czystość i dobroć ) ze wszystkich przypraw. Jest nazywany wiśwabheasaj, czyli uniwersalnym lekiem. Kiedyś pr…