Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z wrzesień, 2017

Jak się wspierać kolorami?

Ostatnio mocno eksperymentuję z kolorami. Bardziej jest to praca poprzez świadomość. Eksperyment pochłonął mnie do tego stopnia, że kupiłam sobie czerwony sweter. Chyba nigdy nie miałam czerwonych ubrań.  Kolor czerwony mocno mi siedzi w głowie i chyba faktycznie jest tak, że ten kolor pobudza, zapewnia pewność siebie, siłę i entuzjazm. Jeszcze jakiś miesiąc temu byłam melancholijna, apatyczna, bez życia. Nie wiem, czy to akurat przez tę barwę tyle się ostatnio zadziało, czy może inne były ku temu przesłanki, ale pojawiło się to w jednym czasie. Ilekroć jestem teraz  gdzieś, gdzie jest dużo kolorów, to podświadomie szukam czerwieni. Czerwień jest powiązana z czakrą podstawy. Także jeśli czujecie bezsilność i niechęć do działania, nic Wam się nie chce, to może oznaczać, że Wasza czakra jest zaburzona. Czakra podstawy odpowiada też za sukcesy, za pasję i radość do życia. Możecie harmonizować czakrę, właśnie poprzez wprowadzenie do życia czerwieni. Można kupić świeczki w tym kolorze albo …

Rozgrzewająca zupa indyjska z pomidorów z imbirem kurkumą i pomarańczą.

Zrobiłam dziś tę zupę zupełnie spontanicznie, więc mogę śmiało powiedzieć, że jest mojego autorstwa:).  Jest idealna na jesienne wieczory. Bardzo aromatyczna i energetyczna.

Co będzie nam potrzebne:

- cebula
- czosnek około 3-4 ząbki
- imbir
- pół limonki
- pół pomarańczy
- wywar warzywny
- pomidory
- śmietana 30%
- papryczka chili
- kurkuma, curry, sol, miód, cynamon,
- świeża kolendra
- tofu
- masło
- olej sezamowy



Robimy wywar z warzyw, pomidory parzymy obieramy ze skórki blenderujemy i dodajemy do wywaru. Wywaru ma być tyle co na dnie. Gotujemy. W między czasie wszystkie pozostałe składniki  smażymy na patelni na maśle. Wrzucamy do zupy. Znów blenderujemy. Dodajemy śmietankę całą.
Zupa musi być aromatyczna więc nie żałujcie przypraw. Na  końcu wyciskamy sok z pomarańczy i limonki. W między czasie smażymy plasterki tofu z ząbkiem czosnku na oleju sezamowym.
Układamy na talerzu posypujemy świeżą kolendrą.

Gotowe!
Smacznego!

Jeżeli macie jakieś pytania śmiało do mnie piszcie!







Holistyczne podejście do człowieka.

Chciałabym dziś napisać kilka słów o holistycznym podejściu do człowieka. Ten temat jest dla mnie bardzo ważny i myślę, że warto poświęcić mu kilka słów.  Zacznijmy od kwesti zdrowia.  Według mnie o holistycznym podejściu do człowieka możemy mówić, gdy odwiedzając na przykład kosmetologa z problemem z cerą skupi się nie tylko na zabiegu, ale sprawdzi ogólny stan zdrowia. Załóżmy, że pacjent przychodzi z cerą trądzikową. Kosmetolog powinien mieć wiedzę o przyczynach powstania trądziku. Powinien zbadać przyczynę, a nie tylko wyeliminować skutek, bo to nie zawsze kończy się sukcesem. Mało tego, uważam że kosmetolog powinnna współpracować z innym specjalistami. Problem braku holistycznego podejścia dotyczy również innych specjalistów, niewykluczając lekarzy. Chociaż niedawno poznałam lekarza, który ku mojemu zdziwieniu przejawiał takie podejście. Najważniejsze, że, choć powoli, to ten trend rozwija się w Polsce.  Jednak myślę, że najważniejsze to my sami powinnyśmy traktować siebie holis…

Karkonosze inaczej.

Czy można mieć lepszą miejscówkę do spania  niż pokój z widokiem z na Świątynię Wang? To miejsce urzeka. Byłam już tutaj rok temu - w tym samym miejscu o tej samej porze. Teraz pogoda była bardzo jesienna, wręcz listopadowa  byliśmy w zasadzie sami.  To dom  Parafialny, który znalazłam zupełnie przypadkowo. Jeśli będziecie szukali ciekawego niedrogiego noclegu to jest tutaj link. W środku było wszystko co potrzebne.  Skromne pokoje z łazienkami, piękny widok. Sama aura tego miejsca skłania  do refleksji także warto.


W dzień wyprawy na szlak, patrząc na deszcz za oknem nastawiłam się, że będzie pięknie. I rzeczywiście tak było. Przez całą naszą wędrówkę, co jakiś czas pojawiało się słońce, lekko kropiło i była cudowna mgła. To lubię w jesieni najbardziej. Na szlaku było mało ludzi. Idealnie. Kiedy dotarliśmy z powrotem na nocleg rozpętała się ulewa i mocny wiatr. Mieliśmy dużo szczęścia. Wieczorem rozgrzaliśmy się  pysznym grzańcem oraz herbatą z hibiskusa i imbiru słuchaliśmy też pię…

Wrzesień Jesień

Medytacja w ruchu. Jak zacząć?

Aby uprawiać medytacje w ruchu nie trzeba wyjeżdżać w góry ani nad morze. W zasadzie nigdzie nie trzeba wyjeżdżać. Możemy oddać się medytacji idąc do pracy, spacerując po parku, jednym słowem - gdziekolwiek. Mnie dziś spotkało to szczęście, że mogłam medytować na górskim szlaku.  Wiele osób na pewno zastanawia się, dziwi a być może nawet, że medytacja w ruchu w ogóle jest niewykonalna. Szczerze mówiąc, całkowicie rozumiem. Kiedy zaczęłam interesować się tym tematem, to moim jedynym skojarzeniem z medytacją była osoba siedząca w kwiecie lotosu.  Z czasem dopiero zrozumiałam, że jest zupełnie inaczej. Chociaż medytacja w drodze wbrew pozorom nie jest łatwa. Zwłaszcza gdy jesteśmy w tłumie i towarzyszy nam hałas, gwar. 

Aby była skuteczna musimy zwrócić uwagę na kilka istotnych aspektów. 

1.Oddychaj świadomie. 
   Oddech niech będzie wolny niech współgra z Twoim krokiem. Ja stosuję na trzy kroki wdech i wydech. Każdy będzie miał inną swoją wypracowaną technikę. To ma być Wasze tempo. 

2.Ś…

Czy kolory wpływają na nasz nastrój i ogólne samopoczucie?

Dziś kolejny post z cyklu "Podróż z kolorami" i choć w życiu nie zawsze jest kolorowo, to my tych kolorów zwyczajnie potrzebujemy. Więcej napisałam o tym w pierwszym poście tu. Niedawno znalazłam w domu koło kolorów i postanowiłam zastosować pewne ćwiczenie. Jeśli nie macie takiego koła możecie uzbierać różne skrawki materiałów lub kolorowe kartki. Ile ich będzie, jakie kolory wybierzecie to zależy od Was. Zdajcie się na intuicje. Ćwiczenie polega na wpatrywaniu się przez jakiś czas w kolory i sprawdzeniu, która kolor przykuwa uwagę najbardziej. Następnie należy wpatrywać się w ten kolor oddychając przy tym głęboko i wdychać całą jego energię. Róbcie to dłuższą chwilę. 
Takie ćwiczenie jestem pewna, że wprowadzi u Was zmiany. Poczujecie przepływ energii. U mnie się sprawdziło. I choć świadomość, że stwierdzenie "nawdychałam się czerwonego koloru" brzmi co najmniej zaskakująco, to jestem przekonana, że ta medytacja tak właśnie pozytywnie wpłynęła na mój nastrój.
Oc…