Przejdź do głównej zawartości

Świadomość

" Utrzymywanie umysłu w stanie uważności przynosi uzdrowienie. Tam, gdzie kieruje się świadoma uwaga, ujawniają się najgłębsze potencjały zrozumienia i harmonii. Chociaż obiekty w naszej świadomości mogą ulegać nieustannym zmianom, ona sama pozostaje esencją życia, bez narodzin i śmierci. Gdy zniknie wszystko, co nietrwałe, ona pozostanie. Jest tym, co nieśmiertelne" 

Przepiękny fragment książki, którą przeczytałam jednym tchem, do której będę wracać. Polecam każdemu kto szuka prawdy o życiu. Bardzo mądra i uzdrawiająca. Tytuł książki to "Gdybyś miał przed sobą rok życia" Stephen Levine. 
Wracając do postu. 
Macie czasem wrażenie, że dopada Was pęd życia i niby dopiero był styczeń a tu już wakacje? Że właśnie skończył się letni urlop a już idą święta? Biegniemy przez życie, patrząc pod nogi żeby się nie potknąć. Realizujemy cele, ciągle nam wszystkiego mało, nie mamy czasu przystanąć. O ile samo bieganie ma swoje zalety, o tyle ślepa pogoń przez życie znacząco mniej, co by nie powiedzieć że nie ma ich wcale. 
Ja tak mialam jeszcze do niedawna, chociaż naprawdę starałam się żyć inaczej. Zabiegana niekiedy, zagoniona czasami nie zauważałam jak zmieniają się pory dnia. I tak dobiegłam do miejsca, w którym chcę PRZEŻYWAĆ ŻYCIE. Tak dokładnie. Uczę się dostrzegać to, co mnie otacza i czerpać radość z codzienności. Takie postrzeganie świata nie przychodzi od razu, to proces, w który trzeba się świadomie zaangażować ale również doświadczyć życie. Jest to zmiana sposobu myślenia, podejścia. Dlaczego? Bo choć świat woła "więcej, szybciej" to warto zastanowić się za czym pędzimy, i co ważniejsze, czy czegoś w ten sposób nie tracimy. W relacjach, w zdrowiu, w nastroju. Od biegu na oślep wolę świadome przeżywanie życia. 
A Wy? W kolejnych postach postaram się Wam opowiedzieć o medytacji miękkiego brzucha. Będzie to moje pierwsze doświadczenie z tą techniką relaksacji. Praktyka ta jest opisana właśnie w tej książce.








Komentarze

  1. Dokładnie tak myślę. Nie czytałam książki..od niedawna też mam pustkę w sercu . Nasze pokolenie dzisiaj jest w pełnym biegu ,wyścig szczurów i nasze dzieci też się spieszą. Nasi rodzice wolniej biegli walczyli ale o coś innego . Ja robię wszystko żeby zwolnić choć to bardzo trudne . Postaram się przeczytać tę książkę. Pozdrawiam Magda.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda tylko, że dopiero własne przeżycia nas przewartościowują skłaniają do refleksji.
      Też mi się wydaje, że nasi rodzice inaczej żyli.
      Polecam książkę mi bardzo pomogła.
      Tule Gosia

      Usuń
  2. mam takie wrazenie
    ze z nadmiaru wolnego w ktoreym zle sie czulam wpadlam w wir
    po raz kolejny i to on mnie unosi
    i to mimo ze stawiam mu granice
    bardziej niz dawniej
    ale od pazdziernika znowu robie rewolucje w swoim zyciu
    by wlasnie nie tylko gonic za pieniadzem z poczuciem ze okazjze do jego zarobienia koniecznie trzeba wykorzystywac
    ale po to by zyc i miec czas dla bliskich
    bo praca nie wypelniala 90 procent mojego zycia
    by jednak znalesc rownowage -inna - i zauwazac ze pory rku sie zmieniaja

    pozdrawiam cie Magdo
    piekna spodnica

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam nadzieję, że wytrwam w tej mojej harmonii.
      Dziękuję Anno.
      Ściskam

      Usuń
  3. Piękne zdjęcia...:))
    Mnie dopada inny pęd...wieku;) A na to już rady nie ma...

    OdpowiedzUsuń

Publikowanie komentarza

Dziękuję za wszystkie komentarze

Popularne posty z tego bloga

black trencz

Uzdrawiająca herbata imbirowa - idealna receptura!

Pierwszy raz o imbirze przeczytałam jakieś trzynaście lat w ajurwedyjskiej książce kucharskiej, w zasadzie o herbacie imbirowej, bo o samym imbirze dowiedziałam się z książki "Joga ziół". Odrazu go polubiłam. Dobrze, że pod nosem miałam wtedy Piotra i Pawła w którym zawsze imbir był na półkach. Zdaję sobie sprawę, że w tamtym okresie nie zawsze można było go dostać, nie każdy miał też  o nim pojęcie. To, że jest on dostępny niemal w każdym dziś sklepie to już nikogo nie dziwi ale to, że jest skuteczny to nie każdy pewnie o tym wie, a jest. 
Zanim przejdę do mojej  receptury przyjrzymy się bliżej imbirowi.  Dla niektórych pewnie będzie to tylko przypomnienie a dla niektórych mam nadzieję inspiracja. 
Imbir


W ajurwedzie imbir jest prawdopodobnie  najlepszy i najbardziej sattwiczny (sattwa to słowo pochodzące z sanskrytu, oznaczające harmonię i równowagę; oznacza rownież czystość i dobroć ) ze wszystkich przypraw. Jest nazywany wiśwabheasaj, czyli uniwersalnym lekiem. Kiedyś pr…

Jesień?

Tęskniłam , więc jestem... lato piękne nam się kończy i nadchodzi najpiękniejsza pora roku - jesień.  Czy smutno? Nie! Dziś witam Was zestawem prawie typowo jesiennym. Sweter oversize wyciągnęłam z dna szafy. Uwielbiam wielgachne  swetry. Myślę, że jeszcze kilka podobnych pojawi się u mnie w szafie. Są ciepłe, miłe i pasują do wszystkiego. Spódnicę moją midi już znacie z tamtego roku, wyszukałam ją w sh, buty natomiast są moim nowym odkryciem. Przyznam, że ostatni raz takie buty nosiłam jeszcze jak byłam nastolatką. Są absolutnie piękne.