Powrót do natury

Doceniam naturalność – ostatnio bardziej niż zwykle. Mam tak co jakiś czas - wracam wtedy do naturalnego koloru włosów, minimalizuje makijaż. Minimalizuję jeszcze bardziej niż zwykle, choć w zasadzie od trzech lat jest on u mnie bardzo lekki. Delikatny podkład, zalotka i tusz, subtelny łososiowy róż, trochę rozświetlacza - taki make up daje uczucie świeżości. Niekiedy zdarza mi się wręcz total no make up, ale przyznaję, sporadycznie. Jednak ostatnio jeszcze bardziej skłaniam się ku naturalności i to nie tylko w makijażu. Moda na len, bawełnę w tym sezonie trafia do mnie. I chyba na to postawie latem. Naturalne tkaniny i jasne kolory. Ostatnie lniane spodnie nosiłam dokładnie piętnaście lat temu. Trend zatoczył koło i wraca do mnie w tym sezonie. A na razie cieszę się nowym swetrem z dzianiny w kremowym odcieniu wiosny. Jedno jest pewne – jak zawsze stawiam na wygodę. Namiętnie szukam wiklinowego kosza, który jest absolutnym hitem tego sezonu.



buty KURT GEIGER płaszcz SH spodnie sweter ZARA biżuteria APART 

5 komentarzy:

  1. Powodzenia w koszykowym polowaniu :) Bardzo Ci do twarzy z tą naturą :) Buziaki :))

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam kilka koszy w domu:D
    A Ty jak zawsze stylowa jak z wybiegu!
    Fajoske klapki!:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja właśnie nie mam :) Dzięki kochana

      Usuń

Dziękuję za wszystkie komentarze