Przejdź do głównej zawartości

Powrót do natury

Doceniam naturalność – ostatnio bardziej niż zwykle. Mam tak co jakiś czas - wracam wtedy do naturalnego koloru włosów, minimalizuje makijaż. Minimalizuję jeszcze bardziej niż zwykle, choć w zasadzie od trzech lat jest on u mnie bardzo lekki. Delikatny podkład, zalotka i tusz, subtelny łososiowy róż, trochę rozświetlacza - taki make up daje uczucie świeżości. Niekiedy zdarza mi się wręcz total no make up, ale przyznaję, sporadycznie. Jednak ostatnio jeszcze bardziej skłaniam się ku naturalności i to nie tylko w makijażu. Moda na len, bawełnę w tym sezonie trafia do mnie. I chyba na to postawie latem. Naturalne tkaniny i jasne kolory. Ostatnie lniane spodnie nosiłam dokładnie piętnaście lat temu. Trend zatoczył koło i wraca do mnie w tym sezonie. A na razie cieszę się nowym swetrem z dzianiny w kremowym odcieniu wiosny. Jedno jest pewne – jak zawsze stawiam na wygodę. Namiętnie szukam wiklinowego kosza, który jest absolutnym hitem tego sezonu.



buty KURT GEIGER płaszcz SH spodnie sweter ZARA biżuteria APART 

Komentarze

Publikowanie komentarza

Dziękuję za wszystkie komentarze

Popularne posty z tego bloga

black trencz

Jesień?

Tęskniłam , więc jestem... lato piękne nam się kończy i nadchodzi najpiękniejsza pora roku - jesień.  Czy smutno? Nie! Dziś witam Was zestawem prawie typowo jesiennym. Sweter oversize wyciągnęłam z dna szafy. Uwielbiam wielgachne  swetry. Myślę, że jeszcze kilka podobnych pojawi się u mnie w szafie. Są ciepłe, miłe i pasują do wszystkiego. Spódnicę moją midi już znacie z tamtego roku, wyszukałam ją w sh, buty natomiast są moim nowym odkryciem. Przyznam, że ostatni raz takie buty nosiłam jeszcze jak byłam nastolatką. Są absolutnie piękne. 


Uzdrawiająca herbata imbirowa - idealna receptura!

Pierwszy raz o imbirze przeczytałam jakieś trzynaście lat w ajurwedyjskiej książce kucharskiej, w zasadzie o herbacie imbirowej, bo o samym imbirze dowiedziałam się z książki "Joga ziół". Odrazu go polubiłam. Dobrze, że pod nosem miałam wtedy Piotra i Pawła w którym zawsze imbir był na półkach. Zdaję sobie sprawę, że w tamtym okresie nie zawsze można było go dostać, nie każdy miał też  o nim pojęcie. To, że jest on dostępny niemal w każdym dziś sklepie to już nikogo nie dziwi ale to, że jest skuteczny to nie każdy pewnie o tym wie, a jest. 
Zanim przejdę do mojej  receptury przyjrzymy się bliżej imbirowi.  Dla niektórych pewnie będzie to tylko przypomnienie a dla niektórych mam nadzieję inspiracja. 
Imbir


W ajurwedzie imbir jest prawdopodobnie  najlepszy i najbardziej sattwiczny (sattwa to słowo pochodzące z sanskrytu, oznaczające harmonię i równowagę; oznacza rownież czystość i dobroć ) ze wszystkich przypraw. Jest nazywany wiśwabheasaj, czyli uniwersalnym lekiem. Kiedyś pr…