Przejdź do głównej zawartości

Plan wiosna


Tłusty czwartek to idealny dzień aby rozpocząć plan wiosenny:) Do kalendarzowej wiosny co prawda  pozostał jeszcze miesiąc, ale już możemy co nie co zmienić. Od czego zacząć? Od czego ja zaczęłam?  Zdrowa dieta, długie spacery, detoks.  Ale przede wszystkim, tak po prostu ucieszmy się pięknym wiosennym słońcem, odnajdźmy w sobie radość a wszystkie negatywne myśli wyrzućmy razem z odchodzącą zimą. Nadchodzi czas, gdy zmieniamy zimowe ciuchy na lżejsze - niech ta zmiana przyniesie ferie barw.  Czy coś jeszcze? Co dopiszecie do mojej listy? 
Dziś wszyscy jedzą pączki. A u mnie na śniadanie pojawiała się kasza jaglana z musem owocowym i siemieniem lnianym. Jeśli chcecie się dowiedzieć jak smakuje to przepis znajdziecie poniżej:









Kasza jaglana z musem owocowym i siemieniem lnianym.

Skladniki:

Dwa owoce  kiwi
maliny ( ja miałam takie ze słoika w cukrze)
pół łyżeczki kakao
szklanka kaszy jaglanej
mleko kokosowe
miód łyżeczka
siemię lniane

Przygotowanie:

Najpierw uprażyłam kaszę. Pomysł wzięłam ze strony tutaj. Po uprażeniu na lekko brązowy kolor dodałam wrzątku i dopiero taką kaszę zagotowałam w wodzie. Podczas gotowania jak napęczniała i wsiąknęła wodę dodałam mleka kokosowego i miodu oraz szczyptę sproszkowanego imbiru.
Kiwi i maliny zblenderowałam na jednolitą masę dodałam kakao i troszkę cukru brązowego.
Gotowe!:)
Całość posypałam siemieniem lnianym. Wyszło idealne, lekko kwaskowe, nie za słodkie tak jak lubię.





Komentarze

  1. Projekt wiosna też zaczynam! Jak przestanie lać i wiać - wyciągam męża na kijki!
    Niestety nie zamienię kromeczki z nutellą na tę kaszę...Choć wygląda całkiem smakowicie - za dużo roboty;))
    Oby do wiosny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za dużo roboty, no wiesz! :) Za dużo roboty to dla mnie mają wszelkiego rodzaju ciasta :)
      No właśnie! Przecież ty z kijkami latasz, ja wczoraj zaczęłam akcje bieganie a padać zaczęło dopiero wieczorem, cały poranek do popołudnia piękne było słońce.
      Oby do wiosny!

      Usuń
  2. Projekt wiosna ? Hmmm żyć szcześliwie każdego dnia :)
    Można stosować o każdej porze roku

    OdpowiedzUsuń
  3. O ale fajny przepis, uwielbiam siemię lniane w każdej postaci :) A widząc te pierwsze radosne promyczki słońca za oknem faktycznie, aż chce się żyć pełnią sił!

    OdpowiedzUsuń
  4. Projekt wiosna to u nas... hodowanie hiacyntów :) Mus wygląda bardzo smakowicie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja szukałam wczoraj przebiśniegów ale nie znalazłam:) Dziękuję:)

      Usuń
  5. Bardzo się cieszę na dłuższe dni, bo wtedy chodzimy na dłuuuugie spacery z Lakim niemal codziennie :) I bardzo muszę sobie przypomnieć o zdrowej diecie, bardzo, bo ostatnio jem znów byle jak :( Buziaki :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za wszystkie komentarze

Popularne posty z tego bloga

Porządki w szafie, czyli 5 zasad modowych szczęśliwej kobiety!

Nie wiem czy zauważyliście, ale przeszłam stopniową metamorfozę. Jeszcze dwa lata temu wystarczyły mi czarne dżinsy, t-shirt i potargane, krótkie włosy. Dziś jest inaczej. Jak zmienia się image to znaczy, że zmienia się wszystko. I odwrotnie - chcemy poprawić nasz wygląd, by dokonać życiowej rewolucji. Podobnie z włosami. Jak kobieta pragnie nowej fryzury - to znaczy, że coś się dzieje w jej życiu. Też tak kiedyś miałam, ale ostatnio cierpliwie czekam, aż powróci mój naturalny kolor. Dlatego jeśli coś zmieniam - to w swojej szafie.
Nasze przyzwyczajenia, jakiekolwiek, jeżeli nagle zastąpimy czymś nowym, to będą wzbudzać zdziwienie u innych. Najgorzej jednak jak ktoś się zamknie w swoich schematach i nie jest w stanie z nich wyjść, bo ludzie, bo presja, bo ktoś oceni, bo coś tam jeszcze innego… zupełnie niepotrzebnie. Jeśli czujemy, że coś idzie w złym kierunku - zawróćmy. Chyba, że ktoś nie czuje potrzeby zmian. Wtedy to inna sprawa.

A ja uwielbiam się zmieniać! Ostatnio w mojej gardero…

Nie - zwykła pokrzywa i jej lecznicza moc.

Epidemia koronowirusa doprowadziła do tego, że w ciągu jednego dnia straciłam pracę i tym samym   wylądowałam na wsi. Jedyny plus tej całej sytuacji. Dzięki temu, że mam teraz  więcej czasu i  codzienne uprawiam  spacery zaczęłam znów zaprzyjaźniać się z lasem, znów zaczęłam być bliżej natury. Wszystko zaczęło się od porannego treningu z nordic walking kiedy podczas medytacji nad jeziorem natrafiłam na piękny żółty chwast, który później okazał się podbiałem. W południe piłam już z niego pyszny napar a następnego dnia poszłam na wyprawę w poszukiwaniu pokrzywy. Pamiętam jak kilka lat temu na wielkiej łące w środku lasu nazbierałyśmy z teściową  pełne koszyki, ale jakoś wtedy nie czułam jej aż tak energetycznie jak teraz. Musiałam przejść jakiś proces:) Nazbierałam jej pełen koszyk, zrobiłam z niej nalewkę, której efekty będą za miesiąc, sok, syrop, koktajle i susz.  Jak macie możliwości to biegnijcie i zbierajcie, bo teraz jest najlepsza. 
KILKA SŁÓW O POKRZYWIE
Pokrzywa to roślina lubią…

Holistyczne pomysły na prezenty świąteczne oraz krótkie rozważania na temat Świąt.

Moje rodzinne święta miały od lat ten sam schemat. Na stole królowała tradycja, 12 potraw, a sam stół zawsze był idealnie dopracowany. Nie było zwyczaju śpiewania kolęd. Kolacja rozpoczynała się wraz z zapaleniem pierwszej gwiazdy i ani minuty później. Po dwóch godzinach było już idealnie wysprzątane, jak u perfekcyjnej pani domu. Tradycyjna była też choinka, od kilkunastu lat taka sama i nigdy prawdziwa. W święta zawsze odwiedzałam też dom rodzinny, bo uważałam, że ta tradycja jest dla mnie najważniejsza. Rodzina to jedna z moich największych wartości.  Aktualne święta będą u mnie inne niż zawsze. Zamiast zielonego drzewka będzie eco choinka, czyli uzbierane gałęzie z lasu, na których zawisną dekoracje własnej produkcji. 




Potrawy także zmodyfikuję, nie będą do końca tradycyjne, raczej planuję własną inwencję twórczą. Uwielbiam kuchnię indyjską, więc na pewno jej nie zabraknie na moim świątecznym stole. Mam bowiem nadrzędny plan. Chcę, by te święta były nastawione na doświadczanie chwil…