Rozgrzewający amarantus z prażonym sezamem.

Dziś kolejny post śniadaniowy i zdrowy, tym razem amarantus. Przyznam, że spożywam go pierwszy raz specyficzny w smaku, ale jeśli ktoś lubi owsiankę to go polubi. Ze względu na dość intensywny zapach można dodać do niego szczyptę cynamonu i miód. Ja tak zrobiłam. Amarantus razem z komosą ryżową to zboża od niedawna odkryte u nas, w ajurwedzie ma naturę rozgrzewającą.  Jest powszechnie stosowany przez plemiona  górskie w Indiach i górali z Ameryki Południowej. Bogaty w białko i sporą ilość  składników mineralnych.

Przepis zaczerpnięty z książki ajurwedyjskiej wzbogacony moim pomysłem.

Składniki:

szklanka amarantusa
2,5 szklanki wody
garść żurawiny
garść słonecznika sezamu wiórki kokosowe
miód
goździki dwa

Amarantusa razem z żurawiną gotujemy około 25 minut w już zagotowanej wodzie. W między czasie prażymy nasiona słonecznika wiórki i sezam. Na końcu mieszamy wszystko razem i dodajemy miód.

Śniadanie takie jest idealne na zimne poranki.


1 komentarz:

  1. Czasami dodawałam amarantus do chleba, kiedy go jeszcze piekłam. Owsianka z amarantusa? Musze spróbować.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze