weekend

Najpiękniejszym miejscem do medytacji jest morze.  Szum fal, nieziemski błękit, powietrze. Wtedy właśnie najbardziej możemy poczuć jak bardzo mocno jesteśmy częścią natury.


10 komentarzy:

  1. Do morza od zawsze mam za daleko :)
    Las ?! Tez moze byc by odnaleźć siebie ?! W ciszy ?!
    Pozdrawiam cie Magdo !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nad morze pojechałam min zawodowo, ale wykorzystałam chwilę:) las też. Rownież pozdrawiam Anno

      Usuń
  2. To prawda! Dlatego zawsze na wyjazdy staram się wybierać jakieś odludne nadmorskie miejscowości, bo jakoś nie potrafię odpoczywać w tłumie plażowiczów... do pełnej kontemplacji morza zdecydowanie potrzeba ciszy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pewnie dlatego, żem znad morza jakoś góry mają dla mnie większą moc. Choć może to wedle zasady, że woli się to, czego się nie ma ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie wczoraj pomyslałam...w piątek miałam las, wczoraj morze dzis brakuje gór;)

      Usuń
  4. To ja tu do Ciebie zaglądam czasami, ale komcia nie mogłam ostawić;)))
    A morze uwielbiam...

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam nadzieję, że uda mi się w te wakacje wybrać nad polskie morze ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. hhehe....powróciłaś, no i dobrze:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam, choc gory kocham bardziej :)!!!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze