Kilka słów o lumpeksach i jakie najlepsze?

Absolutnie nie uważam obciachem chodzenie po lumpeksach, wręcz przeciwnie! I nie będę się tu rozpisywać za co kocha się lumpeksy, bo przecież każdy o tym wie! Oczywiście mowa o tych co lubią je odwiedzać, bo są tacy co nawet nie wejdą, a co dopiero jakby mieli coś kupić! Trzeba po prostu lubić lumpeksy, a wtedy zawsze coś fajnego się znajdzie. Proste! Ja odwiedzam często i bardzo lubię. Są pewne błędy, które kiedyś popełniałam podczas zakupów, a które nie popełniam już dziś. Kiedyś kupowałam dużo niepotrzebnych jak się później okazywało ciuchów, a teraz konkretnie wiem czego szukam i czego chcę. To pierwsza sprawa, a druga to taka, że zauważyłam, że najfajniejsze ciuchy i głównie chodzi mi tu o rzeczy vintage można znaleźć w małych osiedlowych sklepikach gdzie daną rzecz można kupić za naprawdę czasem przysłowiowe grosze. W tych większych sh, gdzie jest drożej niestety robi się prawdziwa lumpeksiarnia i vintage ciuchów jest niewiele lub wcale. Natomiast vintage shopy cena jest wyższa, ale można już dostać prawdziwe perły. Odwiedzajcie więc lumpeksy, bo są w nich skarby! I szukajcie tych najbardziej ukrytych gdzieś na osiedlach lub oddalonych uliczkach bądź miasteczkach.
Moje ostatnio kupione skarby to dwie vintage spódnice. Jedna w print kwiatowy, druga z czarnej żorżety. Obydwie midi i obydwie piękne i na pewno nie mam zamiaru ich zakładać do szpilek:)