Przejdź do głównej zawartości

Saskia de Brauw

Oczywiście, że się inspiruję. Podziwiam piękno każdego dnia. Gdziekolwiek jestem, cokolwiek robię. Czytam, obserwuję. Uczę się, porównuję. Dziś tym pięknem jest holenderska modelka i artystka  Saskia de Brauw. Podziwiam jej styl, oryginalną urodę i talent. Nie wiem czy wiecie, ale Saskia podjęła pracę w modelingu jako piętnastolatka, porzucając go na kilkanaście lat na rzecz rozwijania swoich pasji artystycznych i powróciła do niego dopiero mając trzydzieści lat! Poniżej zdjęcia jej stylu, oraz klip do utworu "The Stars" Davida Bowie. Zagrała w nim u boku Tildy Swinton, wcielając się w dziwaczną postać celebrytki. Koniecznie obejrzyjcie. Reżyserem tego klipu jest włoska artystka, fotografka, reżyserka Floria Sigismondi. 
















Komentarze

Popularne posty z tego bloga

black trencz

Uzdrawiająca herbata imbirowa - idealna receptura!

Pierwszy raz o imbirze przeczytałam jakieś trzynaście lat w ajurwedyjskiej książce kucharskiej, w zasadzie o herbacie imbirowej, bo o samym imbirze dowiedziałam się z książki "Joga ziół". Odrazu go polubiłam. Dobrze, że pod nosem miałam wtedy Piotra i Pawła w którym zawsze imbir był na półkach. Zdaję sobie sprawę, że w tamtym okresie nie zawsze można było go dostać, nie każdy miał też  o nim pojęcie. To, że jest on dostępny niemal w każdym dziś sklepie to już nikogo nie dziwi ale to, że jest skuteczny to nie każdy pewnie o tym wie, a jest. 
Zanim przejdę do mojej  receptury przyjrzymy się bliżej imbirowi.  Dla niektórych pewnie będzie to tylko przypomnienie a dla niektórych mam nadzieję inspiracja. 
Imbir


W ajurwedzie imbir jest prawdopodobnie  najlepszy i najbardziej sattwiczny (sattwa to słowo pochodzące z sanskrytu, oznaczające harmonię i równowagę; oznacza rownież czystość i dobroć ) ze wszystkich przypraw. Jest nazywany wiśwabheasaj, czyli uniwersalnym lekiem. Kiedyś pr…

Jesień?

Tęskniłam , więc jestem... lato piękne nam się kończy i nadchodzi najpiękniejsza pora roku - jesień.  Czy smutno? Nie! Dziś witam Was zestawem prawie typowo jesiennym. Sweter oversize wyciągnęłam z dna szafy. Uwielbiam wielgachne  swetry. Myślę, że jeszcze kilka podobnych pojawi się u mnie w szafie. Są ciepłe, miłe i pasują do wszystkiego. Spódnicę moją midi już znacie z tamtego roku, wyszukałam ją w sh, buty natomiast są moim nowym odkryciem. Przyznam, że ostatni raz takie buty nosiłam jeszcze jak byłam nastolatką. Są absolutnie piękne.