Przejdź do głównej zawartości

VINTAGE STREET STYLE

Cały tydzień na luzie. Zrobiliśmy dużo zdjęć. Od poniedziałku czeka  mnie nie  lada wyzwanie stąd tygodniowy chillout.
Dziś w poście  moja czarna midi vintage  upolowana w sh w towarzystwie zwykłego t-shirta, czarnych slip onów i klasycznej nerki, której jeszcze nie miałam okazji nosić. Jestem zachwycona spódnicą, więc na pewno pojawi się jeszcze w kilku postach.











Buty Top Shop
Spódnica, nerka, t-shirt sh
okulary Ray Ban

Komentarze

  1. Lubie Twoje mrocznosci , w czerni wyglądasz jak nikt inny , uwielbiam :)
    Spódnica miszcz ;);)

    OdpowiedzUsuń
  2. wygrzebałam dziś tego typu spódnicę z szafy, tylko beżową.
    chyba Ci ją odeślę, bo ja w takiej długości straszę, niestety.
    i to w obcasach!
    boję się pomyśleć, jak straszyłabym w trampkach ;P

    zatem - zazdroszczę możności założenia takiego nonszalanckiego połączenia :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poza tym uważam ,że nie ma co patrzeć mocno na konwenanse , jak Ci się widzi to ciach :)

      Usuń
    2. eeeee, takie spódnice mi się tylko w długości midi podobają ;P
      to jak mam Ci jej nie słać, to zostawię taką - może kiedyś dojrzeję do decyzji o rozmnożeniu się i może mi się córka urodzi.
      Będzie dla niej ;P Moda ponoć zawsze wraca ;P

      nie straszysz!

      Usuń
  3. a cóż to za wyzwanie? :D jak zwykle stylówka total black; świetna spódnica, dobrze w niej wyglądasz ;) w lumpeksie, który odwiedzam, często takie się przewijają i czasami kuszą, żeby je kupić, ale to nie raczej na moją figurę ^^ a tak btw - nowy aparat? buziaki! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak nowy, właśnie się z nim oswajam :) dzięki:*

      Usuń
  4. takie podejścia do czerni wręcz kocham
    super!

    OdpowiedzUsuń
  5. Pięknie wyglądasz. Spódnica pasuje do butów, buty do nerki itd. Mnie również dobrze z tą temperaturą. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Ostatnio bardzo polubiłam tę długość i kupiłam sobie dwie takie spódnice, ale plisowanej jeszcze nie mam - jak widzę, też prezentuje się świetnie! Bardzo mi się podoba to jej zestawienie z płaskimi butami :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetna spódnica!!! Uwielbiam takie długości. Gdzie ją zakupilaś? :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Kocham czarny, kocham sh. Spódnica nie dla mnie, ale przymierzę, gdy taką dopadnę.
    Jenny, Ciebie też kocham - wyglądasz genialnie.

    OdpowiedzUsuń
  9. Bosko! Chętnie bym się ubrała w taki zestaw, ale ja nie wyglądałabym w nim tak rasowo jak Ty! :)) uwielbiam

    OdpowiedzUsuń
  10. Inne buty nie mogły być :) Świetna nera!

    OdpowiedzUsuń
  11. Podoba mi się zestawienie plisowanej spódnicy ze zwykłą bluzeczką i sportowymi butami - wyglądasz świetnie! Ale muszę przyznać, że nerka to już nie moja bajka, tą założyłabym li i jedynie do typowo sportowych stylówek :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Spódnica świetna, ale to już wiesz:) Podoba mi się że założyłaś do niej zwykłego Tshirta i nerkę! Sama szukam jakiejś fajnej ale jak na razie nie mogę trafić na nic ciekawego

    OdpowiedzUsuń
  13. O rany! To chyba najpiękniejszy Twój look w tym roku. Pięknie Ci w tej plisowance i w tej długości spódnicy. Wyglądasz barrrrdzo interesująco!

    OdpowiedzUsuń
  14. Jenny, nie wiem jak to robisz, ale Twoje czarne zestawy są niesamowite. Ciągle mnie zaskakujesz czymś nowym :D!!! Super!!!

    OdpowiedzUsuń
  15. super, powodzenia z oswajaniem aparatu!
    a radzisz sobie jakoś z tymi przebarwieniami?
    muszę się z tym jakoś pogodzić. w sumie prędzej czy później mogłam się tego spodziewać... dobrze, że chociaż pan Darcy wrócił. :)

    wierzę, że skoro nadchodzi jesień, nie będziemy musiały się już di niczego zmuszać! hej, hej, wiedźmo! <3

    OdpowiedzUsuń
  16. Spódnica jest rewelacyjna i bardzo podoba mi się, że wszystko jest w czerni.

    OdpowiedzUsuń
  17. Uwielbiam patrzec na Ciebie:-)
    Dla mnie nie Jestes mroczna tylko NIEZWYKLA jest w Tobie magnetyzm ktory nie pozwala byc obojetnym :-*

    OdpowiedzUsuń
  18. To prawda, że w takich zwyczajnościach wyglądasz niezwyczajnie i pięknie :) Lubię takie zwykłe podkoszulkowe góry, plisowane kiecki mają swoje miejsce w moim ciuchowym świecie (mam tylko jedną, siwą :D ale wystarczy).

    OdpowiedzUsuń
  19. świetne są te buty!ogólnie stylizacja jest mega,ale ja w spódniczkach chodzić nie przepadam
    misiamisiaa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  20. klasyka, minimalistycznie, oszczędnie, a jednak bardzo kobieco, choć mrocznie... Lubię twój niepowtarzalny styl. Czarny kolor ci służy w przeciwieństwie do mnie...

    OdpowiedzUsuń
  21. Great blog! Maybe want to follow each other on GFC, Bloglovin and Facebook? If yes, just follow me and i follow you back :)
    xoxo
    http://smellofpeony.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  22. Lubię Twój minimalizm :) zawsze stylowo, bez kombinacji :)

    OdpowiedzUsuń
  23. NO I radośc bo mogę Cię dokładnie zobaczyc w całości hahha i tak na żywo by się przydało ! Tak pogoda niesamowita wręcz idealna :)))
    Bardzo mi się podoba, bez wahania w tłumie bym Cię goniła hi :*

    OdpowiedzUsuń
  24. Już Ci kiedyś pisałam, że kiedy patrzę na Ciebie, przypominają mi się czasy studenckie. Podobnie się "nosiłam" ,czerń uwielbiałam ponad wszystko i ... miałam blond włosy... Cudna jesteś w tych czarnościach. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  25. Uwielbiam zestawy total black. Spódnica jest piękna. I nerka świetnie się z nią komponuje.

    OdpowiedzUsuń

Publikowanie komentarza

Dziękuję za wszystkie komentarze

Popularne posty z tego bloga

Uzdrawiająca herbata imbirowa - idealna receptura!

Pierwszy raz o imbirze przeczytałam jakieś trzynaście lat w ajurwedyjskiej książce kucharskiej, w zasadzie o herbacie imbirowej, bo o samym imbirze dowiedziałam się z książki "Joga ziół". Odrazu go polubiłam. Dobrze, że pod nosem miałam wtedy Piotra i Pawła w którym zawsze imbir był na półkach. Zdaję sobie sprawę, że w tamtym okresie nie zawsze można było go dostać, nie każdy miał też  o nim pojęcie. To, że jest on dostępny niemal w każdym dziś sklepie to już nikogo nie dziwi ale to, że jest skuteczny to nie każdy pewnie o tym wie, a jest. 
Zanim przejdę do mojej  receptury przyjrzymy się bliżej imbirowi.  Dla niektórych pewnie będzie to tylko przypomnienie a dla niektórych mam nadzieję inspiracja. 
Imbir


W ajurwedzie imbir jest prawdopodobnie  najlepszy i najbardziej sattwiczny (sattwa to słowo pochodzące z sanskrytu, oznaczające harmonię i równowagę; oznacza rownież czystość i dobroć ) ze wszystkich przypraw. Jest nazywany wiśwabheasaj, czyli uniwersalnym lekiem. Kiedyś pr…

black trencz

Nie - zwykła pokrzywa i jej lecznicza moc.

Epidemia koronowirusa doprowadziła do tego, że w ciągu jednego dnia straciłam pracę i tym samym   wylądowałam na wsi. Jedyny plus tej całej sytuacji. Dzięki temu, że mam teraz  więcej czasu i  codzienne uprawiam  spacery zaczęłam znów zaprzyjaźniać się z lasem, znów zaczęłam być bliżej natury. Wszystko zaczęło się od porannego treningu z nordic walking kiedy podczas medytacji nad jeziorem natrafiłam na piękny żółty chwast, który później okazał się podbiałem. W południe piłam już z niego pyszny napar a następnego dnia poszłam na wyprawę w poszukiwaniu pokrzywy. Pamiętam jak kilka lat temu na wielkiej łące w środku lasu nazbierałyśmy z teściową  pełne koszyki, ale jakoś wtedy nie czułam jej aż tak energetycznie jak teraz. Musiałam przejść jakiś proces:) Nazbierałam jej pełen koszyk, zrobiłam z niej nalewkę, której efekty będą za miesiąc, sok, syrop, koktajle i susz.  Jak macie możliwości to biegnijcie i zbierajcie, bo teraz jest najlepsza. 
KILKA SŁÓW O POKRZYWIE
Pokrzywa to roślina lubią…