Przejdź do głównej zawartości

KORONKA-WARSTWY











Buty zara
Torebka, marynarka sh
sukienka hm
okulary ray ban

Komentarze

  1. fajne buty

    http://iamemilia.blogspot.com/2014/09/u-babci-na-urodzinach.html

    OdpowiedzUsuń
  2. Z korankami ani z marynarkami wogole mi sie nie kojarzysz . A i tak wyglądasz po swojemu . Torebka boska !!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękna kobieta mocno stąpająca po ziemi (to pewnie te ciężkie buty ;)). Rewelacyjnie wyglądasz. I torbiszczo super, takie rzeczy w sh - nie wierzę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No może nie są aż takie cieżkie :):) Chciałam nałożyć trapery , ale zeszłoroczne mi się rozwaliły . Mam chrapkę na martensy !:) Dzięki piękna kobieto :*

      Usuń
  4. Bardzo fajnie. Wszystko mi pasuje. Zdjęcia cudowne. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. IDEALNY MINIMALIZM!
    Pozdrawiam z Gdyni,
    Ola z Fashiondoll.pl

    OdpowiedzUsuń
  6. Ze szpilkami nie... Tzn ja nie. Tak jest dobrze. Oj, uwielbiam to Twoje "nieprzeładowywanie". Mniej znaczy lepiej.
    Torba z sh?? Chyba chodzę do marnych sklepów... Jest super!
    :)

    OdpowiedzUsuń
  7. świetnie wyglądasz, bardzo podoba mi się ta długa marynarka, jest boska ;)!!

    OdpowiedzUsuń
  8. Warstwy, warstwy, za to m.in lubie jesien...;) Pieknie polaczone te koronki zwiewne i buciory ciezkie - genialnie wygladasz!
    Pozdrawiam. ANka

    OdpowiedzUsuń
  9. stylówka pierwsza klasa! buty, torbę i nogi to bym Ci ukradła! :D :*

    OdpowiedzUsuń
  10. No, marynarkę mam podobną, w prążki, też z sh. Buty bym założyła jeszcze cięższe i nogi oblekła w czarne rajty - ale to ja :D Koronka plus swetrzysko - bardzo to widzę!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Plan był na cięższe , ale zobaczyłam,że spód się rozkleja i dupa:) Muszę kupic nowe:) Dzięki :*

      Usuń
  11. Kusi mnie ta sukienka straszliwie!

    OdpowiedzUsuń
  12. Niestety, czasem nie da się uniknąć stresu, a szkoda, bo potrafi rujnować.

    Wyglądasz jak zwykle świetnie. Prostota broni się u Ciebie w niesamowity sposób.

    OdpowiedzUsuń
  13. no całość wygląda świetnie :)

    http://www.kefashionsisters.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. Jenny podsunęłaś mi pomysł na stylówę!!! Dostałam przepiękną koszulkę z koronka właśnie! Od dłuższego czasu myślałam jak ją ,,wykorzystać" :D. Doznałam olśnienia :D
    Pięknie wyglądasz!!!

    OdpowiedzUsuń
  15. omg....całosc klasa!!! super zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo podobną marynarkę a raczej cały garnitur miałam na maturze. Przypomniało mi się, że do niego założyłam czerwone martensy i czerwoną koszulkę, sorry, ale wspomnienia mi naszły.
    Widziałam w jakiejś gazecie, że te marynarki powracają, byłam w szoku bo garnitur mój wisi w szafie u rodziców. Pytanie czy jeszcze się w niego zmieszczę?
    Piękna, szczupła Jenny. Idealnie dobrany dla Ciebie strój.

    OdpowiedzUsuń
  17. No i pięknie jest!!! Taka delikatna kiecka jest obłędna zwłaszcza przy grubych swetrach i marynarach...taki kokieteryjny element. Dobrze że ze szpilek zrezygnowałaś, buty bym dała jeszcze cięższe:)

    OdpowiedzUsuń
  18. a mnie torba - torba się tu najbardziej podoba!
    taka... w moim stylu bardzo ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. uwielbiam koronki, uwielbiam warstwy. cóż mogę powiedzieć więcej jak : kocham ten look ?! <3
    http://coeursdefoxes.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  20. to jest genialne w swojej prostocie
    uwielbiam Cię

    OdpowiedzUsuń
  21. W szpilkach byłoby za sztywno, a tak wyszło w Twoim stylu - na luzie.
    Mnie się bardzo takie połączenia podobają, szczególnie na kimś:D
    A stresu unikam jak się da... ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. doskonale!
    piękne zdjęcia!
    świetny zestaw!
    bardzo ładnie Ci w tej sukience!
    uwielbiam!

    pozdrawiam! ;*
    jesuswannatouchme.
    <3

    OdpowiedzUsuń

Publikowanie komentarza

Dziękuję za wszystkie komentarze

Popularne posty z tego bloga

Uzdrawiająca herbata imbirowa - idealna receptura!

Pierwszy raz o imbirze przeczytałam jakieś trzynaście lat w ajurwedyjskiej książce kucharskiej, w zasadzie o herbacie imbirowej, bo o samym imbirze dowiedziałam się z książki "Joga ziół". Odrazu go polubiłam. Dobrze, że pod nosem miałam wtedy Piotra i Pawła w którym zawsze imbir był na półkach. Zdaję sobie sprawę, że w tamtym okresie nie zawsze można było go dostać, nie każdy miał też  o nim pojęcie. To, że jest on dostępny niemal w każdym dziś sklepie to już nikogo nie dziwi ale to, że jest skuteczny to nie każdy pewnie o tym wie, a jest. 
Zanim przejdę do mojej  receptury przyjrzymy się bliżej imbirowi.  Dla niektórych pewnie będzie to tylko przypomnienie a dla niektórych mam nadzieję inspiracja. 
Imbir


W ajurwedzie imbir jest prawdopodobnie  najlepszy i najbardziej sattwiczny (sattwa to słowo pochodzące z sanskrytu, oznaczające harmonię i równowagę; oznacza rownież czystość i dobroć ) ze wszystkich przypraw. Jest nazywany wiśwabheasaj, czyli uniwersalnym lekiem. Kiedyś pr…

black trencz

Nie - zwykła pokrzywa i jej lecznicza moc.

Epidemia koronowirusa doprowadziła do tego, że w ciągu jednego dnia straciłam pracę i tym samym   wylądowałam na wsi. Jedyny plus tej całej sytuacji. Dzięki temu, że mam teraz  więcej czasu i  codzienne uprawiam  spacery zaczęłam znów zaprzyjaźniać się z lasem, znów zaczęłam być bliżej natury. Wszystko zaczęło się od porannego treningu z nordic walking kiedy podczas medytacji nad jeziorem natrafiłam na piękny żółty chwast, który później okazał się podbiałem. W południe piłam już z niego pyszny napar a następnego dnia poszłam na wyprawę w poszukiwaniu pokrzywy. Pamiętam jak kilka lat temu na wielkiej łące w środku lasu nazbierałyśmy z teściową  pełne koszyki, ale jakoś wtedy nie czułam jej aż tak energetycznie jak teraz. Musiałam przejść jakiś proces:) Nazbierałam jej pełen koszyk, zrobiłam z niej nalewkę, której efekty będą za miesiąc, sok, syrop, koktajle i susz.  Jak macie możliwości to biegnijcie i zbierajcie, bo teraz jest najlepsza. 
KILKA SŁÓW O POKRZYWIE
Pokrzywa to roślina lubią…